Hermann Teddy to niemiecka marka z ponad 100-letnią historią - od 1912 roku tworzy pluszowe zwierzęta i misie, które mają być czymś więcej niż tylko zabawką.
W KaRoKa znalazła swoje miejsce z bardzo konkretnego powodu. Szukam tu zwierząt, które naprawdę pasują do mojego pluszowego ZOO - a Hermann Teddy ma kilka takich, których szczególnie brakowało mi w ofercie.
Realizm, miękkość i dbałość o szczegóły
W kolekcji znajdziesz zarówno pluszowe zwierzęta dzikie, jak i domowe (kawie, chomiki, koty), gospodarskie czy bardziej egzotyczne. Są wśród nich między innymi borsuki, dziki, sarny i łosie, jeże, alpaki, kangury, kapibary czy ptaki – mewa i maskonur.
To, co od razu zwróciło moją uwagę, to sposób, w jaki Hermann Teddy podchodzi do wyglądu zwierząt. Nie są to przypadkowe, mocno „zabawkowe” stworzenia. W wielu modelach widać próbę zachowania charakterystycznych cech prawdziwego zwierzęcia - jego sylwetki, umaszczenia czy wyrazu.
I właśnie dlatego bardzo dobrze pasują do KaRoKa.
Dlaczego Hermann Teddy obok Wild Republic?
Wild Republic było pierwsze i nadal jest bardzo ważną częścią mojego pluszowego ZOO. Ale ja naprawdę nie chcę mieć wszystkiego, co znajduje się w katalogu producenta.
Wybieram. I z czasem okazało się, że Hermann Teddy świetnie uzupełnia Wild Republic.
Szczególnie cieszą mnie tu zwierzęta leśne rodzime, między innymi dzik i warchlak, sarna czy borsuk. To właśnie takie gatunki sprawiły, że zainteresowałam się tą marką bliżej. A że sama mam wykształcenie leśne, chyba nikogo nie dziwi, że na widok dobrze zrobionego pasiaka czy kozła sarny moje oko zatrzymuje się trochę dłużej. 😉
Będzie też bocian i jeleń - bo czasami po prostu wiem, że jakieś zwierzę musi znaleźć się w moim sklepie. :)
A ten plusz?
No właśnie. To jedna z tych rzeczy, których nie da się do końca opisać tabelką z parametrami.
Plusz od tego producenta jest wyjątkowo miękki i delikatny. Jeśli znasz już maskotki Wild Republic, możesz zauważyć różnicę - Hermann Teddy ma pod tym względem nieco inny charakter. I nie jest to tylko moje katalogowe „wyjątkowo miękki plusz”.
Tę różnicę naprawdę czuje się od pierwszego dotyku.
Maskotki Hermann Teddy nie należą do najtańszych. Ale w tym przypadku uważam, że wyższa cena ma swoje uzasadnienie - w wyglądzie, wykonaniu i właśnie w dotyku.
Pluszak, którego można wyprać
Jest też coś bardzo praktycznego. Maskotki Hermann Teddy można prać w pralce w temperaturze 30°C, na delikatnym programie. Producent zaleca detergent do tkanin delikatnych, następnie wirowanie z maksymalną prędkością 600 obrotów na minutę i suszenie maskotki na płasko, na powietrzu. Do suszarki bębnowej – nie!
To oczywiście zawsze warto sprawdzić również na metce konkretnego modelu, ale możliwość prania jest dla mnie dużym plusem – szczególnie przy maskotkach, które mają być naprawdę używane, przytulane i zabierane na dziecięce wyprawy.
W części modeli producent stosuje również wypełnienie z poliestrowej waty wykonanej w 100% z materiałów pochodzących z recyklingu. Warto jednak sprawdzać opis konkretnej maskotki, ponieważ skład materiałów może różnić się między modelami.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Hermann Teddy deklaruje, że produkty z kolekcji spełniają obowiązujące europejskie wymagania dotyczące bezpieczeństwa zabawek i są regularnie testowane przez akredytowane instytuty.
Dla mnie to ważne, bo realistyczny wygląd to jedno, a dobrze wykonana maskotka, która może bezpiecznie towarzyszyć dziecku, to coś zupełnie innego.
Dla dzieci, miłośników przyrody i nie tylko
Hermann Teddy trafił do KaRoKa nie tylko dlatego, że podobają mi się ich maskotki.
Z czasem przekonałam się, że realistyczne zwierzęta mają swoich odbiorców również poza typowym światem dziecięcych zabawek. Wśród moich klientów są także osoby i instytucje związane z leśnictwem i gospodarką leśną, a także miłośnicy przyrody.
I tutaj mój wybór tej marki ma jeszcze więcej sensu.
Bo jeśli ktoś szuka pluszowego młodego dzika, sarny, jelenia czy innego leśnego zwierzęcia, niekoniecznie szuka po prostu „ładnego misia”. Czasami szuka konkretnego zwierzęcia – takiego, które zna, obserwuje, o którym wie trochę więcej albo które po prostu jest mu bliskie.
Tego szukam dla KaRoKa: dobrego pomysłu, porządnego wykonania i zwierząt, które mają w sobie coś więcej niż tylko słodką minkę.
Bo w końcu pluszak może być nie tylko zabawką. Może być małym kawałkiem prawdziwego świata natury, który można wziąć do ręki.
Zamówienia od 150 zł wysyłamy z darmową dostawą.